Magiczna moc Yerba Mate, czyli korzystaj z dobrodziejstw natury i pij ją na zdrowie!

2017-05-29

bombilla yerba mate tykwa naczynkoMagiczna moc Yerba Mate, czyli korzystaj z dobrodziejstw natury i pij ją na zdrowie!

Yerba Mate zaprosiła mnie na niezwykłą wędrówkę po świecie herbaty. Skorzystałam z tego zaproszenia i zaszły we mnie oraz w moim smaku interesujące zmiany. W nowym świecie Yerba mate znalazłam to, czego szukałam. Niezłą dawkę emocji, bo po raz pierwszy aromat i smak nie kojarzył mi się z tym, co tradycyjnie piłam na co dzień. Yerba mate jest po prostu gorzka. Czasem nawet bardzo, ale spokojnie wystarczy trochę wprawy i kubki smakowe przyzwyczają się do specyficznej goryczki, która wnosi świeżą, orzeźwiającą nutę. Wtedy cały jej piękny i aromatyczny świat stoi przed nami otworem.

Pierwszy raz z Yerba mate spotkałam się u mojej koleżanki, która wróciła z podróży z Ameryki Południowej. Chciała mi opowiedzieć o wyjątkowych przeżyciach, pokazać zdjęcia i poczęstować czymś wyjątkowym. Wie, że jestem miłośniczką herbaty, a nie za bardzo przepadam za kawą. Piję ją tylko w wyjątkowych sytuacjach, a i tak mi nie smakuje. Na przygotowanie napoju, nie wiedziałam wtedy, co to jest, patrzyłam jak na przedstawienie teatralne. Do specjalnego naczynka moja koleżanka z namaszczeniem nasypała nawet 3/4 objętości suszu. Potem piłyśmy ją przez rurkę z sitkiem na końcu, a każdą kolejną porcję zalewała do znudzenia przynajmniej 5-7 razy. O dziwo, za każdym razem napar był tak samo mocny w smaku. Spróbowałam i przepadłam, mimo jak początkowo wspomniałam, ten susz miał posmak goryczki. Już po pary łykach doświadczyłam coś na podobieństwo subtelnego pobudzenia. Jej orzeźwiający aromat i smak delikatnie ożywił oraz rozjaśnił mój umysł. Poczułam przypływ energii i od razu uczucie znużenia po całym dniu znikło. Samopoczucie też jakby było zdecydowanie lepsze. Potem dowiedziałam się, że to Yerba Mate. Prędzej coś o niej słyszałam i wiedziałam, że Papież Franciszek jest jej wielkim miłośnikiem. Teraz już wiem, dlaczego.

Zaczęłam grzebać w Internecie i znalazłam informację, że Yerba mate jest lepszą alternatywą kawy, a przy tym zdecydowanie zdrowszą. Rzeczywiście, nie czułam tego nieprzyjemnego osadu na zębach, który czuje się po wypiciu kawy. Koleżanka była tak dobra, że podzieliła się ze mną tym "magicznym" suszem. Gdy zaczęłam ją pić, po pewnym czasie zauważyłam, że moja skóra jest bardziej jędrna, pomaga zachować smukłą sylwetkę, a ja jestem zdrowsza. Warto pić ją regularnie, bo wzmacnia organizm. To także napój dla urody. Naparem z yerba mate przemywam też twarz, co przywróciło mojej skórze blask i pozbyłam się pojedynczych wyprysków. Yerba Mate pozwala się zrelaksować i "zapomnieć o hałasie świata". Jest idealna o każdej porze roku- łyk gorącej rozgrzeje zimą, zaś latem- z kostką lodu ochłodzi. To wymarzony napar na leniwe popołudnia spędzane na marzeniach o dalekich podróżach. W końcu marzenia często się spełniają!

Karolina Jodko

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel