Typy yerbopijców

2017-05-18

bombilla yerba mate tykwa naczynkoTypy yerbopijców

Tak jak Anglicy ze swoją herbatą, Szkoci z Whisky, Kolumbijczycy z kawą, tak Urugwajczycy i Argentyńczycy są związani z yerba mate. Poniżej przedstawiam kilka typów rodowitych yerbopijców – z którym najbardziej się utożsamiacie? 

Ranny ptaszek

Wstaje około 4 rano i kieruje swoje kroki prosto do kuchni. Ręce mu się trzęsą, kiedy sięga po stary czajnik, który nigdy nie opuszcza palnika kuchenki. Ranny ptaszek pracuje na pierwszej zmianie w fabryce, jeździ taksówką, bądź jest portierem. Jest święcie przekonany, że słońce nie wzejdzie nad ziemią, dopóki nie weźmie łyka mate. Jesteśmy na przedmieściach Buenos Aires, na zewnątrz ptaki zaczynają świergotać, ale w kuchni panuje głucha cisza. Nasz bohater słyszy tylko tykający ścienny zegar i spogląda na opakowanie Rosamonte leżącej na kuchennym stole. Stary czajnik gwiżdże, wyrywając go z rozmyśleń. Nalewa absurdalnie gorącą wodę do metalowej tykwy i bierze łyka, nastawiając kieszonkowe radio na dźwięki Julio Sosa i Carlos Gardel. Jego mate jest gorzka… cholernie gorzka. Teraz może spokojnie zająć się parzeniem mate, którą zabierze ze sobą w drogę do pracy.

Al Francescoli

Ten typ kilka razy dziennie opuszcza dom z termosem pod pachą. Lubi nosić szorty, japonki i T-shirty. Pije mate od zmierzchu do świtu, towarzyszy mu ona podczas wykonywania różnych czynności. “Al Francescoli” na pewno ciężko pracuje. Co robi? Prowadzi sklep spożywczy, czasami sprzedaje gaz. Ma w zwyczaju mówić o mate, jakby była jego prawdziwym przyjacielem. Tak naprawdę, rozkoszuje się w traceniu czasu na plotkowaniu i żartach z klientami. Ulubiony posmak? Gorzkość. Jego yerba? Sara lub Canarias. Zwykle pije mate ze starej skórzanej tykwy, którą kupił lata temu jako pamiątkę z podróży do El Palmar.

Muffinka

Ten kobiecy typ spędza cały dzień pijąc yerba mate i oglądając seriale w TV, w czasie, gdy jej dzieci wyrywają sobie włosy z głowy w sypialni obok. Każdego popołudnia jej równie nie zajęte przyjaciółki wpadają, by poplotkować o sąsiadach, opiłować paznokcie i przejrzeć ostatni katalog Avonu. Muffinka, jak można się domyślić, uwielbia pić słodzoną mate - Cbse. Kiedy nadchodzi czas na wieczorną telenowelę, wraz z przyjaciółkami otacza TV i zajada ciasteczka, z których okruszki opadają na jej wydatne kształty.

Miejski Gaucho

Ten miejski charakter nie traktuje mate jako towarzyską aktywność, raczej jako środek do spełnienia celów. Chociaż często mieszka w najbardziej ekskluzywnej i nowoczesnej części miasta, lubi udawać, że wcale nie pochodzi stamtąd. Prawdziwy Gaucho uwielbia oglądać mecze polo i marzy o byciu Adolfito Cambiaso. Niestety nie ma konia by jeździć w słońcu, więc jedynym wyjściem jakie mu pozostaje, jest ubrać różowy T-shirt, który sprawi, że będzie wyglądał na bardziej opalonego niż jest w rzeczywistości. Ma skórzaną tykwę i srebrną bombillę, które dostał w prezencie urodzinowym. Miejski Gaucho lubuje się w La Merced lub Campo y Monte, które pija z niewielką ilością cukru bądź miodu.

Fundamentalista

Bez wątpienia jeden z najbardziej irytujących materos. Fundamentalista zwykle przynosi z miasta różne rytuały-nowinki – jak należy pić mate i pragnie się tą wiedzą z wszystkimi dzielić. Wierzy, że to nie mate powinna być dostosowana do indywidualnych upodobań smakowych, ale że każdy powinien dopasować się do mate. Bombilla musi być wprowadzona pod odpowiednim kątem, woda z kolei musi mieć właściwą temperaturę (ni pół stopnia mniej bądź więcej!), zaś podczas mieszania z cukrem należy osiągnąć równy rytm. Oczywiście przenigdy nie używa żadnych słodzików, w obawie przed zanieczyszczeniem mate. Fundamentalista uwielbia rozwodzić się nad tymi, którzy zalewają mate zbyt gorącą wodą, bądź słodzą substytutami cukru. Nigdy nie pozwala nikomu dotykać
swojej ukochanej skórzanej tykwy. Ulubiona mate? Nobleza Gaucha.

Dyplomata

Dyplomaci są dokładnym przeciwieństwem fundamentalistów. Chcą spróbować czegokolwiek. Wypiją mate z każdym nieznajomym i uwielbiają przy tym palić papierosy. Dyplomata ma mnóstwo na głowie i czasami zapomina o mate, którą przygotuje. Po kilku godzinach, przypomina sobie o niej, wypluwa gumę i zajmuje się piciem. Nieważne, czy gorąca, czy zimna. Nie jest zadeklarowanym fanem żadnej marki mate, wypije każdą. Słodką, gorzką, gorącą, zimną, z patyczkami czy bez.. – każda jest dla niego równie smaczna.

Dziewczyna z wyższych sfer

Jest absolutnie światową dziewczyną, która ma problem, by przyznać, że nienawidzi yerba mate. Stara się przestawić z kawy na mate od lat, ale dotychczas bez większych sukcesów. Jej największym marzeniem jest zostanie „jedną z paczki” i chce w końcu bardziej wpasować się w tłum. Stale decyduje się podejmować próby i kupuje kolejne kolekcje odjechanych tykw i bombilli, w nadziei, że tym razem picie mate wejdzie jej w nawyk. Niestety, zapał mija mniej więcej po tygodniu. Za każdym razem, gdy pojawia się nowa yerba, biegnie, by ją kupić. Jej kuchenna półka wygląda niczym witryna ze sklepu z yerbą w Argentynie. Kiedy wpadają przyjaciele, serwuje im okropną w smaku i wypłukaną mate. W jej opinii problem zawsze tkwi w yerbie, czajniku, bądź wodzie… Nie w sposobie przygotowania.

Prosiaczek

Prosiaczek zwykle nie pija mate, ale kiedy już to nastąpi, robi to w najbardziej obrzydliwy sposób. Po pierwsze, nigdy nie wymienia yerby. Po 5 lub 6 parzeniach, po prostu wyciąga łyżkę ze starej mate i nasypuje do niej świeżych liści. By jeszcze bardziej obrzydzić sprawę, dodaje do niej sok, mleko, cukier, kawę, cytrynę, świeżą skórkę pomarańczy- cokolwiek, co znajdzie się pod ręką w kuchni. Jego tykwa była kiedyś skórzana, teraz wygląda niczym trędowaty pień pokryty grzybami. Ma zwykle zatkaną bombillę, w której czuć posmak rdzy. Nie jest możliwe zdefiniowanie ulubionej marki prosiaczka, trzyma bowiem swoją yerbę w starej, rustykalnej puszce po duńskich ciasteczkach z 1986 roku.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel