Yerba mate i futbol. Duet, którego nie znacie.

2018-06-14

yerba mate yerbamate rosamonte

Yerba mate i futbol to dla Latynosów dwie świętości. Nic więc dziwnego, że tamtejsi piłkarze chętnie raczą się naparami z ostrokrzewu. Choć sama yerba nie zrobi z nikogo sportowca, napój będzie świetnym dopełnieniem treningów i diety. Od lat wiedzą o tym najlepsi z najlepszych. Poznajmy ich!

Paragwaj, Argentyna, Urugwaj i Brazylia - dla futbolistów z tych krajów mate ma szczególne znaczenie. Nic dziwnego, jak dobrze wiecie to właśnie tam uprawia się najwięcej ostrokrzewu. Piłkarze przenoszą wpajane od dziecka mateistyczne tradycje do stadionowych szatni. Przed wejściem na murawę, popularnym rytuałem jest przekazywanie sobie matero z rąk do rąk. Dzięki temu każdy członek drużyny może nacieszyć się energetyzującą goryczką naparu. Yerba to doskonały naturalny “wspomagacz” sportowców. Dostarcza kluczowych dla organizmu minerałów takich jak potas, sód i magnez. Ponadto, opóźnia odkładanie się w mięśniach kwasu mlekowego odpowiedzialnego za powstawanie tzw. zakwasów. Jak zgodnie przyznają piłkarze, mate sprawia, że na boisku czują się po prostu lepiej. 

Diego Maradona - bóg argentyńskiego futbolu

Przejdźmy zatem do sedna i przyjrzyjmy się gwiazdom futbolu, które nie rozstają się ze swoim matero! Na rozgrzewkę żywa legenda w osobie samego Diego Maradony. Koniecznie zobaczcie, jak z właściwą sobie nonszalancją wkracza do szatni i błyskawicznie kieruje się w stronę jednego z piłkarzy by... odebrać mu matero. Ten bez wahania odstępuje naczynko. Bo któż odmówiłby Maradonie?

Leo Messi i Luis Alberto Suárez

Nie jest tajemnicą, że yerba mate to nieodłączny towarzysz piłkarskiej reprezentacji Argentyny. Szczególnie wielkim fanem ostrokrzewu wydaje się największy gwiazdor drużyny - fenomenalny Leo Messi. Być może yerba jest jednym z elementów, które przyczyniły się do wielkiego sukcesu sportowca? Trudno powiedzieć, choć bez wątpienia to właśnie jego spotyka się z tykwą najczęściej. Jakiś czas temu, dziennikarze dostrzegli go w towarzystwie innego piłkarskiego celebryty. Był nim urugwajczyk Luis Alberto Suárez, kolega z klubu FC Barcelona. Panowie mieli przy sobie matera i ochoczo popijali ulubiony napar. Zobaczcie sami:


Neymar

W kraju samby i bezkresnej amazońskiej dżungli również kochają yerba mate. Jakiś czas temu, cudowny napar z ostrokrzewu “zareklamował” na swoim instagramowym profilu sam Neymar. Najdroższy piłkarz w historii uwielbia klasyczne brazylijskie chimarrão. Nie mamy wątpliwości, że ulubiony susz będzie mu towarzyszył podczas mundialu w Rosji. 


źródło: instagram

Mateiści ze starego kontynentu

Kultura yerba mate rośnie w siłę i rozprzestrzenia się daleko poza granice Ameryki Południowej. Jak podają argentyńskie media, wielu fanów ostrokrzewu znajdziemy choćby wśród piłkarzy z Anglii. Jednym z nich jest pomocnik Tottenhamu Eric Dier. Kilka dni temu wyznał, że większość graczy angielskiej kadry narodowej to zagorzali mateiści. Innym wartym odnotowania nazwiskiem jest w tym kontekście Antoine Griezmann. Francuz wspomina o swojej fascynacji yerbą w krótkim filmiku:


Jak sami widzicie, yerba mate cieszy się dużą popularnością pośród światowej sławy sportowców. Czy picie naparów z ostrokrzewu przekłada się na sukcesy? Trudno powiedzieć. Oczywiście sama mate nie zrobi z ciebie drugiego Maradony. Patrząc jednak na wyczyny Messiego czy Neymara można odnieść wrażenie, że coś w tym jest… Szkoda, że póki co nie słyszeliśmy o polskich piłkarzach-mateistach. Z pomocą yerby być może udałoby się wreszcie zdobyć upragniony medal :)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel